Strona główna
Profilaktyka
Tutaj jesteś

Jakie badania na nerki z krwi warto wykonać?

Jakie badania na nerki z krwi warto wykonać?

Nerki potrafią długo nie dawać wyraźnych sygnałów, nawet gdy ich filtracja stopniowo się pogarsza. W 2026 roku najrozsądniejszym podejściem jest łączenie badań krwi z badaniem moczu, bo dopiero zestawienie wyników pokazuje pełniejszy obraz. Poniżej znajdziesz, jakie badania z krwi najczęściej rzeczywiście pomagają ocenić pracę nerek i kiedy warto je rozszerzyć.

Dlaczego badania krwi są ważne w ocenie nerek?

Nerki działają jak stale pracujący filtr, który usuwa z krwi toksyny i produkty przemiany materii, a jednocześnie pilnuje równowagi wodno-elektrolitowej. Gdy filtracja słabnie, organizm zaczyna gromadzić substancje, które powinny zostać wydalone z moczem, co może prowadzić do objawów ogólnych, a w skrajnych sytuacjach do toksemii mocznicowej. Problem polega na tym, że na początku choroby wyniki mogą „udawać” prawidłowe, a dolegliwości bywają tak dyskretne, że łatwo je przeoczyć. Właśnie dlatego badania krwi, interpretowane razem z moczem i objawami, są tak istotne.

W praktyce klinicznej nie ocenia się nerek jednym parametrem, tylko układem naczyń, filtrów (kłębuszków) i kanalików, które odpowiadają za różne zadania. Z tego powodu lekarz patrzy zarówno na wskaźniki filtracji, jak i na elektrolity czy białka, bo one pośrednio mówią o tym, czy nerki utrzymują właściwe środowisko wewnętrzne. Znaczenie ma też to, że nerki wydalają wiele leków, więc gorsza praca nerek może oznaczać kumulowanie substancji leczniczych i działania niepożądane. Badania z krwi pomagają tego uniknąć, bo ułatwiają dostosowanie dawek do aktualnej wydolności nerek.

Najczęściej pierwszym sygnałem problemu bywa nie ból, ale odchylenia w badaniach – zwłaszcza w kreatyninie, eGFR i elektrolitach.

Jakie badania na nerki z krwi warto wykonać w pierwszej kolejności?

Jeżeli celem jest profilaktyka albo szybka ocena, czy nerki filtrują prawidłowo, zwykle zaczyna się od podstawowego zestawu. W laboratoriach bywa on oferowany jako profil nerkowy lub pakiet nerkowy, a jego sens polega na tym, że obejmuje parametry, które najczęściej zmieniają się przy pogorszeniu funkcji wydalniczej i regulacyjnej. Sam wynik pojedynczego badania rzadko przesądza o rozpoznaniu, ale zestaw odchyleń potrafi bardzo precyzyjnie wskazać kierunek diagnostyki. W 2026 roku standardem jest także automatyczne wyliczanie eGFR przez laboratorium.

Warto też podejść do tego praktycznie: jeśli masz czynniki ryzyka, takie jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, otyłość, choroby serca albo rodzinne choroby nerek, podstawowy panel z krwi ma większą wartość niż sporadyczne „sprawdzanie moczu” bez kontekstu. Zdarza się bowiem, że badanie moczu wypada prawidłowo, mimo że w krwi widać już sygnały słabszej filtracji. Z drugiej strony, niektóre problemy (np. utrata białka) szybciej wyjdą w moczu, dlatego te dwa światy powinny się uzupełniać.

Kreatynina

Kreatynina to produkt metabolizmu mięśni, który jest wydalany niemal w całości przez nerki. Jej wzrost w surowicy traktuje się jako wskaźnik pogorszenia funkcji wydalniczej, ale trzeba pamiętać, że wynik zależy też od wieku, płci i masy mięśniowej. U osoby bardzo umięśnionej kreatynina może być wyższa przy prawidłowej filtracji, a u osoby drobnej – „ładna” kreatynina nie zawsze oznacza, że wszystko jest idealnie. Z tego powodu kreatyninę interpretuje się razem z eGFR.

W praktyce lekarskiej kreatynina ma jeszcze jedno znaczenie – bezpieczeństwo leczenia. Wiele leków jest wydalanych przez nerki, więc przy spadku filtracji dawki trzeba modyfikować, aby uniknąć kumulacji. To dotyczy nie tylko terapii nefrologicznych, ale też wielu leków internistycznych, w tym stosowanych w chorobach serca. Dlatego kreatynina jest tak często zlecana przy kontrolach przewlekłych chorób.

eGFR

eGFR, czyli szacunkowy wskaźnik przesączania kłębuszkowego, jest dziś dokładniejszą informacją niż sama kreatynina. Laboratorium wylicza go na podstawie kreatyniny z uwzględnieniem wieku i płci, dzięki czemu łatwiej ocenić realną filtrację. Zależność jest prosta: gdy kreatynina rośnie, eGFR się zmniejsza, ale to eGFR lepiej pokazuje, jak nerki radzą sobie z oczyszczaniem krwi. W codziennej diagnostyce to właśnie eGFR pomaga wyłapać osoby, które wymagają dalszej oceny.

Warto też wiedzieć, że eGFR służy do określania stopnia zaawansowania problemu i planowania dalszych kroków. W materiałach klinicznych często przyjmuje się, że GFR powyżej 60 ml/min/1,73 m2 zwykle świadczy o zachowanej funkcji filtracyjnej, natomiast GFR poniżej 30 ml/min/1,73 m2 sugeruje ciężką niewydolność. Bardzo niskie wartości (np. poniżej 10 ml/min/1,73 m2) wiążą się z rozważaniem leczenia nerkozastępczego, ale interpretacja zawsze zależy od całego obrazu pacjenta i dynamiki zmian.

Mocznik i BUN

Mocznik (czasem raportowany jako azot mocznika – BUN) jest produktem przemiany białek i także jest wydalany przez nerki. Jego podwyższone stężenie może wskazywać na pogorszenie funkcji nerek, ale jest mniej precyzyjne niż kreatynina i eGFR. Wynik mocznika silnie zależy od diety, a zwłaszcza od dużego spożycia białka, w tym mięsa czy nabiału. Zdarza się też, że mocznik rośnie przy odwodnieniu, nawet bez trwałego uszkodzenia nerek.

W praktyce mocznik jest przydatny jako element układanki, a nie samodzielny „wyrok”. Jeśli równolegle rośnie kreatynina, spada eGFR, a do tego pojawiają się zaburzenia elektrolitowe, mocznik wzmacnia podejrzenie problemu z filtracją. Jeśli natomiast tylko mocznik jest podwyższony, a reszta wyników jest prawidłowa, lekarz częściej analizuje dietę, nawodnienie oraz inne możliwe przyczyny. Takie podejście zmniejsza ryzyko nadinterpretacji pojedynczej liczby.

Sód i potas

Sód (Na) i potas (K) to elektrolity, które nerki regulują bardzo precyzyjnie. Od ich stężenia zależy gospodarka wodna, praca mięśni i przewodzenie impulsów nerwowych, a w przypadku potasu szczególnie ważna jest praca serca. Zarówno niedobór, jak i nadmiar mogą być groźne, bo prowadzą do zaburzeń rytmu serca, osłabienia mięśni i innych powikłań. W chorobach nerek elektrolity potrafią „uciekać” w obie strony, zależnie od przyczyny i leczenia.

W 2026 roku, przy powszechnym stosowaniu leków na nadciśnienie i niewydolność serca, kontrola potasu i sodu ma dodatkowy wymiar. Inhibitory konwertazy angiotensyny (ACE-I) i sartany mogą sprzyjać hiperkaliemii, a wiele leków moczopędnych może obniżać sód i potas. Dlatego nawet przy stabilnym eGFR lekarz może zlecać elektrolity częściej, jeśli zmienia leczenie lub pojawiają się kołatania serca, skurcze mięśni czy nasilone osłabienie.

Kwas moczowy

Kwas moczowy jest produktem rozpadu puryn i w dużej części jest eliminowany przez nerki. Podwyższone stężenie może współwystępować z gorszą filtracją, ale bywa też efektem diety bogatej w białko, odwodnienia albo chorób metabolicznych. Wysoki kwas moczowy kojarzy się przede wszystkim z dną moczanową, która może obciążać nerki i nasilać problemy z układem moczowym. Z tego powodu często jest elementem szerszego panelu.

Warto patrzeć na kwas moczowy w zestawieniu z innymi wynikami, a nie w oderwaniu od nich. Jeśli kreatynina i eGFR są prawidłowe, a kwas moczowy jest wysoki, priorytetem bywa ocena stylu żywienia, masy ciała i leczenia, a nie od razu rozbudowana diagnostyka nefrologiczna. Jeśli natomiast do wysokiego kwasu moczowego dołącza białkomocz, nadciśnienie albo spadek eGFR, znaczenie wyniku rośnie. Taka kombinacja częściej skłania lekarza do pogłębienia badań.

Albumina i białko całkowite w surowicy

Albumina w surowicy pomaga ocenić, czy nie dochodzi do istotnej utraty białka z moczem, co może prowadzić do obrzęków. Nerki objęte procesem chorobowym mogą przepuszczać albuminę, a jej spadek we krwi bywa powiązany z nasilonym przewodnieniem i obrzękami wokół oczu, na łydkach czy kostkach. W materiałach klinicznych podkreśla się, że stężenie albuminy w surowicy poniżej 20 g/L jest stanem zagrażającym życiu. Z tego powodu albumina jest badaniem, które ma sens zwłaszcza wtedy, gdy są obrzęki lub podejrzenie zespołu nerczycowego.

Białko całkowite ma szersze znaczenie internistyczne, bo zależy także od odżywienia i funkcji wątroby, ale w chorobach nerek może się obniżać przy dużej utracie białka. Samo białko całkowite nie rozstrzyga o uszkodzeniu nerek, jednak w połączeniu z wynikami moczu i albuminą daje bardziej spójny obraz. W praktyce lekarz często traktuje je jako tło do interpretacji obrzęków, nawracających infekcji czy gorszej tolerancji wysiłku. Dzięki temu łatwiej zdecydować, czy potrzebne są badania specjalistyczne.

Jak rozszerzyć diagnostykę, gdy wyniki są niejasne?

Jeżeli podstawowe badania krwi sugerują problem, ale obraz nie jest jednoznaczny, diagnostyka bywa rozszerzana o dodatkowe parametry. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy pacjent ma objawy, a wyniki są „na granicy”, albo gdy istnieje duże ryzyko przewlekłej choroby nerek. Częstą sytuacją jest też konieczność odróżnienia przejściowego pogorszenia (np. odwodnienie, intensywny wysiłek) od procesu przewlekłego. Wtedy liczy się powtarzalność i porównanie wyników w czasie, a nie pojedynczy pomiar.

W praktyce rozszerzenie badań ma dwa cele. Pierwszy to dokładniejsze oszacowanie filtracji i ocena, czy problem dotyczy kłębuszków czy cewek. Drugi to sprawdzenie powikłań, takich jak zaburzenia elektrolitowe, niedokrwistość czy cechy przewodnienia, które mogą pojawiać się przy gorszej pracy nerek. Lekarz dobiera zakres do sytuacji klinicznej, bo nie każdy potrzebuje od razu rozbudowanych paneli immunologicznych czy badań obrazowych.

Cystatyna C

Cystatyna C bywa wykorzystywana jako dodatkowy marker funkcji nerek, szczególnie gdy kreatynina może być myląca. Ma to znaczenie u osób starszych, bardzo szczupłych, z małą masą mięśniową albo przeciwnie – u osób o nietypowej budowie, gdzie kreatynina nie oddaje dobrze filtracji. W takich sytuacjach cystatyna C może pomóc lepiej oszacować przesączanie kłębuszkowe. Często traktuje się ją jako badanie uzupełniające, a nie zastępujące standard.

W praktyce klinicznej wynik cystatyny C nadal powinien być interpretowany w kontekście eGFR, moczu i objawów. Jeśli pacjent ma obrzęki, nadciśnienie i nieprawidłowości w osadzie moczu, sama cystatyna C nie rozwiąże diagnostyki, ale może wzmocnić podejrzenie i przyspieszyć dalsze kroki. Jeżeli natomiast problem dotyczy granicznych wyników kreatyniny, cystatyna C bywa argumentem porządkującym sytuację. To szczególnie przydatne, gdy trzeba bezpiecznie dobrać dawki leków.

Klirens kreatyniny z dobowej zbiórki moczu

Choć pytanie dotyczy badań z krwi, w praktyce przy niejasnościach często łączy się krew z oceną wydalania w moczu. Klirens kreatyniny wylicza się, zestawiając stężenie kreatyniny w surowicy i w moczu oraz ilość moczu wydalonego w ciągu doby. Takie podejście pozwala ocenić, ile osocza nerki oczyszczają z kreatyniny w jednostce czasu, czyli przybliżyć realną filtrację. Badanie bywa zlecane, gdy trzeba bardzo precyzyjnie oszacować wydolność nerek.

Ważnym elementem jest technika zbiórki, bo błędy potrafią całkowicie zniekształcić wynik. W prawidłowej zbiórce dobowe oddawanie moczu zaczyna się od odrzucenia pierwszej porannej porcji, a następnie zbiera się każdą kolejną porcję aż do ostatniej przypadającej na 24. godzinę. Jeśli pacjent pominie część mikcji albo doleje wodę, wynik przestaje być wiarygodny. Dlatego lekarze często dokładnie instruują, jak przeprowadzić zbiórkę w domu.

Jak łączyć badania krwi z moczem, żeby nie przeoczyć choroby?

W diagnostyce nerek badanie krwi i badanie ogólne moczu są jak dwie strony tej samej historii. Krew mówi, jak wygląda filtracja i równowaga elektrolitowa, a mocz pokazuje, co faktycznie „przecieka” przez filtr oraz czy w drogach moczowych toczy się stan zapalny. W badaniu ogólnym moczu ocenia się m.in. ciężar właściwy, pH, obecność białka, glukozy, erytrocytów i leukocytów, a także osad moczu z wałeczkami czy kryształami. To badanie jest tanie i szeroko dostępne, ale najlepiej działa, gdy jest częścią większego planu.

Wyraźnym sygnałem alarmowym bywa białkomocz, który może objawiać się pienieniem moczu. Równie niepokojący jest krwiomocz, czyli czerwone podbarwienie moczu, mogące sugerować m.in. kamicę, kłębuszkowe zapalenie nerek, zaburzenia krzepnięcia czy choroby nowotworowe. Typowe dla zakażenia dróg moczowych są natomiast leukocyty, pieczenie, ból przy oddawaniu moczu i parcie na mocz, a wtedy często dochodzi też posiew moczu z antybiogramem. Z tego powodu lekarz rzadko ogranicza się do jednego badania, jeśli objawy są wyraźne.

Żeby wyniki moczu miały sens, próbka musi być pobrana poprawnie, bo zanieczyszczenie daje fałszywe leukocyty, erytrocyty lub bakterie. Najczęściej zaleca się mocz poranny ze środkowego strumienia, po umyciu okolic ujścia cewki moczowej, z oddaniem pierwszej porcji do toalety. Próbkę najlepiej dostarczyć szybko, a jeśli to niemożliwe, przechować w lodówce w temperaturze 2–8°C i dowieźć w ciągu kilku godzin. U kobiet badania moczu nie planuje się w czasie menstruacji, bo ryzyko zafałszowania jest duże.

Jakie objawy powinny skłonić do badań nerek?

Choroby nerek często rozwijają się podstępnie, a dolegliwości pojawiają się dopiero przy większym zaawansowaniu. Mimo to organizm potrafi wysyłać sygnały, tylko nie zawsze kojarzymy je z nerkami, bo bywają niespecyficzne, jak przewlekłe zmęczenie, gorszy apetyt czy ziemista, sucha skóra. Charakterystyczne są też obrzęki wokół oczu, na łydkach i kostkach, wynikające z zatrzymywania sodu i wody albo utraty albuminy. U części osób pojawia się też trudne do kontrolowania nadciśnienie tętnicze, które może być zarówno przyczyną, jak i skutkiem choroby nerek.

Wbrew popularnym wyobrażeniom nerki zwykle nie bolą w przewlekłych chorobach, a ból bywa typowy raczej dla kamicy i kolki nerkowej. W zakażeniach dróg moczowych dominują pieczenie, dysuria i parcie na mocz, a w kamicy ból może promieniować do pachwiny. Ważne są też zmiany w ilości moczu: skąpomocz, bezmocz, wielomocz czy nykturia, czyli częste oddawanie moczu w nocy. Takie objawy wymagają kontaktu z lekarzem, bo same w sobie nie rozstrzygają przyczyny.

Jeśli chcesz uporządkować, kiedy badania są pilne, zwróć uwagę na objawy, które szczególnie często towarzyszą problemom nerkowym i moczowym, w tym:

  • pienienie się moczu sugerujące białkomocz,
  • mocz podbarwiony na czerwono lub widoczny krwiomocz,
  • obrzęki twarzy, powiek, łydek albo kostek,
  • zmiany w oddawaniu moczu, w tym częstomocz i nykturia,
  • pieczenie, ból przy mikcji, parcie na mocz i podejrzenie zakażenia,
  • utrzymujące się lub narastające nadciśnienie tętnicze.

Jak wygląda sensowny „profil nerkowy” w 2026 roku?

W codziennej profilaktyce sprawdza się podejście pakietowe, bo minimalizuje ryzyko, że ocenisz tylko fragment problemu. Najczęściej spotkasz w laboratoriach zestaw określany jako profil nerkowy lub pakiet nerkowy, który łączy krew i mocz. Taki pakiet ma sens zarówno u osób bez objawów, jak i u tych, które mają czynniki ryzyka albo przyjmują leki mogące obciążać nerki. W 2026 roku jest to też wygodne, bo eGFR zwykle pojawia się automatycznie przy kreatyninie.

Typowy, sensownie zbudowany zestaw obejmuje parametry filtracji, produkty metabolizmu azotowego i elektrolity, a także ocenę moczu. W praktyce pozwala to jednocześnie wychwycić spadek filtracji, zaburzenia sodowo-potasowe oraz podejrzenie utraty białka czy infekcji. Jeśli wyniki są nieprawidłowe, lekarz nie „leczy wyniku”, tylko szuka przyczyny, analizując objawy, choroby towarzyszące i przyjmowane leki. Taki tok postępowania jest najbezpieczniejszy.

Najczęściej w skład profilu nerkowego wchodzą następujące elementy, które warto mieć na jednym skierowaniu lub w jednym zleceniu:

  • kreatynina w surowicy z wyliczonym eGFR,
  • mocznik lub BUN,
  • sód i potas,
  • kwas moczowy,
  • czasem albumina i/lub białko całkowite w surowicy,
  • badanie ogólne moczu z oceną osadu (w praktyce jako część tego samego planu diagnostycznego).
Badanie z krwi Co wnosi do oceny nerek? Na co uważać przy interpretacji?
Kreatynina Orientacyjnie pokazuje, czy spada zdolność wydalania produktów przemiany materii. Zależy od wieku, płci i masy mięśniowej; warto patrzeć razem z eGFR.
eGFR Szacuje filtrację kłębuszkową, czyli realną „wydajność filtra”. To wskaźnik szacunkowy; znaczenie ma trend i zestawienie z moczem.
Mocznik / BUN Uzupełnia obraz wydalania produktów azotowych. Silnie zależy od diety i nawodnienia; mniej precyzyjny niż kreatynina.
Sód i potas Ocena gospodarki wodno-elektrolitowej i ryzyka powikłań sercowych. Leki (diuretyki, ACE-I, sartany) często zmieniają wyniki.
Kwas moczowy Może rosnąć przy gorszym wydalaniu i w zaburzeniach metabolicznych. Wpływa dieta wysokobiałkowa i odwodnienie; ważny kontekst kliniczny.
Albumina Pomaga ocenić utratę białka i tło obrzęków. Spadek może wynikać też z innych przyczyn; zawsze łączyć z moczem.

Jak przygotować się do badań krwi i moczu, aby wynik był wiarygodny?

Przygotowanie do badań nerkowych nie jest skomplikowane, ale kilka szczegółów realnie wpływa na wynik. W przypadku krwi laboratoria najczęściej proszą o pobranie rano i na czczo, zwykle po 8–12 godzinach od ostatniego posiłku, z możliwością wypicia niewielkiej ilości wody. Wysiłek fizyczny tuż przed badaniem może przejściowo podnieść kreatyninę, a odwodnienie potrafi zawyżyć mocznik i kreatyninę. Jeśli przyjmujesz leki, zwłaszcza moczopędne, przeciwzapalne czy na nadciśnienie, warto poinformować o tym lekarza i personel, bo interpretacja wyników zależy od terapii.

W przypadku moczu technika pobrania jest równie ważna jak samo badanie. Najczęściej zaleca się próbkę poranną, ze środkowego strumienia, po dokładnej higienie okolic cewki moczowej, ponieważ bakterie i wydzieliny z zewnątrz potrafią „udawać” zakażenie. Próbkę dobrze jest dostarczyć do laboratorium szybko, bo w stojącym moczu zmienia się pH i namnażają się drobnoustroje. U kobiet dodatkowym ograniczeniem jest okres menstruacji, kiedy łatwo o zanieczyszczenie krwią.

Jeżeli chcesz uniknąć najczęstszych błędów technicznych, które później wymuszają powtarzanie badań, zwróć uwagę na następujące elementy przygotowania:

  1. Pobierz mocz poranny, a pierwszą porcję oddaj do toalety, by uzyskać środkowy strumień.
  2. Umyj okolice ujścia cewki moczowej przed pobraniem, aby ograniczyć zanieczyszczenie próbki.
  3. Dostarcz próbkę do laboratorium w ciągu 2–3 godzin, a gdy to niemożliwe, przechowuj ją w lodówce (2–8°C).
  4. Na pobranie krwi przyjdź rano, zwykle na czczo, i unikaj intensywnego wysiłku bezpośrednio przed badaniem.
  5. Zgłoś lekarzowi i w punkcie pobrań listę leków, bo część z nich zmienia potas, sód i parametry filtracji.

Kiedy same badania krwi nie wystarczą i potrzebne jest USG lub posiew?

Badania krwi dobrze pokazują filtrację i gospodarkę elektrolitową, ale nie odpowiedzą na pytanie, czy w nerce jest przeszkoda w odpływie moczu, torbiel, guz albo złóg. W takich sytuacjach dołącza się diagnostykę obrazową, a pierwszym wyborem bywa USG nerek i układu moczowego, bo jest dostępne, bezpieczne i można je powtarzać. USG pozwala ocenić wielkość i budowę nerek, a małe nerki mogą sugerować przewlekły proces. Badanie pomaga też rozpoznać poszerzenie układu kielichowo-miedniczkowego, co bywa śladem zastoju i problemów z odpływem moczu.

Jeżeli dominują objawy infekcji, takie jak pieczenie, parcie na mocz, ropomocz, gorączka albo nawracające dolegliwości, samo badanie ogólne moczu bywa niewystarczające. Wtedy wykonuje się posiew moczu, który identyfikuje patogen i zawiera antybiogram, czyli ocenę wrażliwości na antybiotyki. To umożliwia leczenie celowane i zmniejsza ryzyko niepowodzenia terapii. Właściwe pobranie próbki ma tu jeszcze większe znaczenie niż przy badaniu ogólnym.

Najbardziej miarodajny obraz daje połączenie: kreatynina + eGFR + elektrolity z krwi oraz badanie ogólne moczu, a przy objawach infekcji – także posiew.

Jak ograniczyć ryzyko chorób nerek, gdy już robisz badania kontrolne?

Profilaktyka nerkowa nie sprowadza się do jednorazowego panelu, tylko do codziennych nawyków, które zmniejszają obciążenie filtrów nerkowych. Istotne jest utrzymanie prawidłowego nawodnienia, zwłaszcza w upały, bo odwodnienie potrafi przejściowo pogorszyć parametry filtracji. Równie ważna jest kontrola ciśnienia tętniczego, ponieważ wieloletnie nadciśnienie uszkadza naczynia w nerkach, a jednocześnie choroba nerek potrafi wywołać nadciśnienie trudne do leczenia. U osób z cukrzycą szczególne znaczenie ma wyrównanie metaboliczne, bo nefropatia cukrzycowa jest jedną z częstszych przyczyn przewlekłej choroby nerek.

W codziennym życiu sporo szkody robią też leki stosowane bez kontroli, zwłaszcza niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) przyjmowane przewlekle lub w dużych dawkach. Mogą one uszkadzać nerki i nasilać problemy z filtracją, szczególnie u osób odwodnionych albo z nadciśnieniem i chorobami serca. Warto też ograniczać nadmiar soli w diecie, bo wpływa na gospodarkę sodową i ciśnienie, a to bezpośrednio przekłada się na pracę nerek. Jeśli do tego dochodzi otyłość, ryzyko rośnie, dlatego regularny ruch i normalizacja masy ciała mają realne przełożenie na wyniki.

Jeżeli chcesz podejść do profilaktyki w sposób uporządkowany, w codziennych zaleceniach najczęściej powtarzają się następujące elementy:

  • regularna kontrola ciśnienia tętniczego i leczenie nadciśnienia,
  • dbanie o nawodnienie i unikanie odwodnienia,
  • ograniczenie przewlekłego stosowania NLPZ bez konsultacji,
  • racjonalna dieta z mniejszą ilością soli oraz bez nadmiaru białka,
  • aktywność fizyczna i utrzymywanie prawidłowej masy ciała,
  • regularne badania kontrolne, zwłaszcza przy cukrzycy i chorobach sercowo-naczyniowych.

Co warto zapamietać?:

  • W 2026 roku kluczowe jest łączenie badań krwi z badaniem moczu dla pełniejszej oceny funkcji nerek.
  • Podstawowe badania krwi obejmują kreatyninę, eGFR, mocznik, sód, potas oraz kwas moczowy, co pozwala na wczesne wykrycie problemów z filtracją.
  • Warto zwracać uwagę na objawy takie jak białkomocz, krwiomocz, obrzęki oraz zmiany w oddawaniu moczu, które mogą wskazywać na choroby nerek.
  • Profilaktyka nerkowa obejmuje regularną kontrolę ciśnienia tętniczego, odpowiednie nawodnienie, ograniczenie stosowania NLPZ oraz zdrową dietę.
  • W przypadku niejasnych wyników badań krwi, warto rozszerzyć diagnostykę o cystatynę C oraz klirens kreatyniny z dobowej zbiórki moczu.

Redakcja naszacukrzyca.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją zgłębia tematy zdrowia kobiet, mężczyzn i dzieci, diety oraz profilaktyki. Dzielimy się wiedzą, by wspierać naszych czytelników w dbaniu o zdrowie całej rodziny. Trudne zagadnienia wyjaśniamy w prosty i przystępny sposób.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?